15 kwi 2019

Zostań ze mną - K. A. Tucker

Tytuł: Zostań ze mną
Autor: K.A. Tucker
Wydawnictwo, rok wydania: Filia, 2019
Liczba stron: 440
Cena: 39,90 zł

~~***~~



W sercu Alaski

„Co takiego ma w sobie Alaska? Co sprawia, że jest dla nich miejscem wartym poświęcenia wszystkiego innego?”*

Dziewczyna z wielkiego miasta, rozkochana w luksusach i imprezach, trafia niemal na koniec świata, by poznać swojego ojca, który znacznie podupadł na zdrowiu. Gdy dzika Alaska staje się dla Calli domem, przynajmniej na pewien czas, musi ona zmierzyć się z nieujarzmioną naturą, kruchą więzią z chorym Wrenem oraz… pewnym przystojnym pilotem, Jonahem, którzy w przestworzach czuje się lepiej niż na ziemi. Nauczona doświadczeniem, jakim była historia jej rodziców, Calla twardo postanawia, że nigdy nie odda serca mężczyźnie, który swoje serce oddał Alasce. „Ale serce nie sługa, prawda?” zdaje się pytać K.A. Tucker w swojej najnowszej powieści, łącząc romans z dużą dawką obyczajowości. „Zostań ze mną” zebrało dużo pochwał, zarówno od takich koleżanek autorki po piórze, jak Colleen Hoover czy Samantha Young, jak i od czytelniczek. Znając poprzednie tytuły Tucker, miałam nadzieję, że się nie zawiodę, ale i nie spodziewałam się, że „Zostań ze mną” wypadnie aż tak dobrze!

Na pierwszy plan w tej książce wysuwa się relacja bohaterki z ojcem, co jest jednocześnie kluczem otwierającym kolejne wątki powieści. Calla wkracza na nieznany sobie teren zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Ojciec jest dla niej właściwie obcą osobą, a poznając go, kobieta poznaje także osoby, które stały się jego rodziną z wyboru, oraz Alaskę, którą pokochał całym sercem, a przy tym… poznaje również siebie. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, jak duży nacisk położyła autorka na relację ojciec – córka. Spodziewałam się, że miłość odegra tu najważniejszą rolę, nie spodziewałam się jednak, że będzie to między innymi miłość rodzicielska. To pozytywne zaskoczenie, bo jak się okazuje, opisanie wielu rodzajów miłości, nie tylko romantycznej, znacznie ubarwiło historię. Począwszy od Calli i Wrena, różne płaszczyzny tworzą pełną emocji opowieść, przy której nietrudno się wzruszyć. Śledząc losy Calli, jej rodziny oraz mieszkańców Alaski, zarówno drugoplanowych, jak i epizodycznych, których na swojej drodze spotyka Calla, jesteśmy świadkami miłości rodzicielskiej, siostrzanej, romantycznej, nieodwzajemnionej, miłości sprzed lat, miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej, miłości do osoby, miejsca, własnego życia… Czasem zamknięto ją w jednej scenie, ale to wystarczy. K.A. Tucker opowiada historie o miłości, ale nie zawsze musi być ona na pierwszym planie.

Sięgając po powieść „Zostań ze mną”, byłam przekonana, że najważniejszy w niej będzie burzliwy romans Calli i Jonaha, prowadzący do finałowego dylematu: zostać czy odejść? Pomijając niespodziankę w postaci ukazania również innych perspektyw, romans także odgrywa ważną rolę w powieści. Wątek romansowy wypada bardzo dobrze, bo jest niewymuszony, tworzy się naturalnie, jakby przy okazji. Wspomniane wcześniej rozmaite oblicza miłości stają się tłem dla uczuć Calli i Jonaha. „Zostań ze mną” ma urok sprawiający, że nawet po części znany scenariusz jest przyjmowany z uśmiechem. Wielbicielki gatunku bez trudu domyślą się, w jakim kierunku zmierza relacja Calli i Jonaha, ale obserwowanie rozwoju tego związku wciąż daje dużo przyjemności. W rękach K.A. Tucker nawet znane klisze potrafią zainteresować i przynieść mnóstwo emocji, bo autorka potrafi je wykorzystać w opowiadanej historii. W trakcie lektury oczywistości nie drażnią i nie rzucają się mocno w oczy. Przysłużyło się temu również tempo, jakie nadała opowiadanej historii autorka. Slow burn, czyli uczucie rodzące się powoli, pozwala budować relację nieśpiesznie, w oparciu o pozornie nic nieznaczące gesty i rozmowy, które jednak krok po kroku zbliżają bohaterów do siebie. Sprawia to również, że wątek romansowy nie zagarnia dla siebie całej uwagi, nie zamienia rodzinnej historii Calli w pretekst do opisania ognistego romansu. Poza tym, biorąc pod uwagę klimat „Zostań ze mną”, slow burn idealnie wpasowuje się w tę historię.

Dużym plusem „Zostań ze mną” jest brak dość częstego w romansach przerysowania, które sprawia, że postacie kobiece i męskie stanowią powielenie pewnego gotowego zestawu cech. Calla jest śliczną, bogatą i rozpieszczoną dziewczyną z wielkiego miasta, aspirującą instagramową influencerką, Jonah to pilot z Alaski, którego wspomniana influencerka mogłaby określić mianem „drwaloseksualnego” samca alfa (gdyby tylko jego wygląd wynikał z mody, a nie był skutkiem życia w surowej krainie) i nietrudno sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać ich zachowanie. Autorce na szczęście udało się uniknąć grubych krech w portretach bohaterów, karykatur, bo ich najważniejszą cechą jest zwyczajność. Nie jakieś przerysowanie, nie poza, którą mogliby przybrać, nie łatki, które można by im przykleić, ale właśnie normalne problemy, pragnienia, zachowania. Calla z dala od zgiełku wielkiego miasta może wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, co pomaga jej uporządkować priorytety i wiele trapiących ją spraw. Obserwujemy metamorfozę bohaterki, która nie jest drastyczna ani niewiarygodna, bo wypływa z cech, które Calla już posiadała – potrzebowała tylko odpowiednich okoliczności, by pozwolić im rozkwitnąć. Jonah również mógłby być definiowany jako macho, ale nie jest, nie jest również wyłącznie przystojnym obiektem westchnień, istniejącym tylko po to, by główna bohaterka miała do kogo wzdychać. Taki sposób na kreowanie postaci widać również wśród innych, nieważne, o którym planie mówimy. Bohaterowie stanowią serce tej powieści, zjednując sobie sympatię czytelniczki.

K.A. Tucker miesza słodycz, smutek, radość, nostalgię, nadzieję, strach, powoli rodzącą się miłość, rodzinne więzi i piękno Alaski w powieści, której właściwie nie chce się kończyć. Co więcej, chętnie zostałabym w tej historii na dłużej. Oczywiście musiałam pogodzić się z końcem, gdy przewróciłam ostatnią stronę, ale powtórzę tutaj pojawiający się zarzut: finał nie do końca spełnia pokładane oczekiwania. Przede wszystkim sprawia wrażenie pośpiesznego, naprędce dopowiedzianego, co zupełnie nie pasuje do wykreowanej wcześniej atmosfery. Część wydarzeń zdecydowanie zasługuje na więcej uwagi, bo to wpisywałoby się lepiej w dotychczasową dynamikę rozwoju wydarzeń. Mimo tego potknięcia „Zostań ze mną” to rewelacyjna propozycja z półki romansowo-obyczajowej, która zadowoli zarówno czytelniczki szukające interesującej historii miłosnej, jak i te, dla których ważne są perypetie bohaterów w oderwaniu od samego romansu. Czy to pisząc o zakochanych, czy o relacjach rodziców z ich dorosłymi dziećmi, K.A. Tucker opowiada historię różnych odcieni miłości, obierając za tło piękno dzikiej natury.

Uwaga: może budzić przemożną chęć podróży na Alaskę!

____
* Cytat ze s. 192.

1 komentarz:

  1. Bardzo zabrakło mi kilku stron więcej. :( Jeśli chodzi o całość, bardzo mi się ta książka podobała. ♥

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń