22 mar 2019

VOX - Christina Dalcher

Tytuł: VOX
Autor: Christina Dalcher
Wydawnictwo, rok wydania: Muza, 2019
Tłumacz: Radosław Madejski
Liczba stron: 416
Cena: 44,90 zł


~~***~~


Tytuł do recenzji udostępniło Wydawnictwo Muza


Czytanie wiadomości ostatnimi czasy budzi poczucie, że już żyjemy w dystopijnej powieści. Włochy: Gwałciciele zostali uniewinnieni, bo zeznali, że ofiara wcale im się nie podobała i była zbyt męska, a więc niby jak mogli ją zgwałcić? Dziewczyna została zaszczuta i wyjechała z kraju*. Arabia Saudyjska: aplikacja teoretycznie stworzona po to, by móc załatwiać sprawy urzędowe bez wychodzenia z domu, w rzeczywistości pozwala kontrolować kobiety. Wszystko w świetle prawa, w którym kobiety są całkowicie zależne od mężczyzn, co wśród wielu przypadków potwierdza historia Rahaf al-Qunun, która uciekła z Arabii Saudyjskiej i szukała azylu. Powrót mógłby oznaczać dla niej śmierć.** Czeczenia: według doniesień, mniejszości seksualne są torturowane i zamykane w obozach koncentracyjnych.*** A skoro dzieją się takie rzeczy, to dlaczego nie miałoby wydarzyć się coś innego? Na przykład uciszanie poprzez narzucenie limitu 100 słów dziennie i surowe egzekwowanie posłuszeństwa? Takie pytania zadała sobie Christina Dalcher, z wykształcenia lingwistka. Świat VOX (j. łaciński: głos) opiera się o zdecydowanie więcej zasad, ale nadrzędną jest zasada 100 słów. Zarówno dorosłe kobiety, jak i małe dziewczynki otrzymują opaski na nadgarstek, które posiadają liczniki wypowiadanych słów. Po przekroczeniu tego limitu są dotkliwie karane. Głos sprzeciwu oficjalnie przestał istnieć. Surowe zasady moralne wypływające z przekonań religijnych stały się prawem, a ich naruszenie owocuje zesłaniem do obozu. W takim świecie żyje Jean McClellan, niegdyś doktor, która prowadziła zaawansowane badania z dziedziny neurolingwistyki. Teraz w milczeniu zajmuje się domem, szukając nawet najmniejszej okazji do buntu. Gdy rząd zaostrza kolejne zakazy i nakazy, Jean niespodziewanie zyskuje szansę na to, by przemówić. Jej wiedza i umiejętności stają się kluczem do (ograniczonej) wolności, ale i w tym tkwi haczyk – ma niewiele czasu, by ją wykorzystać, nim straci ją bezpowrotnie. Jean w imieniu wszystkich kobiet rozpoczyna desperacki wyścig, by wygrać z terrorem. Cenne dni i cenne słowa mogą na zawsze zmienić ich los.

VOX jest obliczone na wywoływanie silnych emocji, bardzo silnych i doskonale się w tym realizuje. Wściekłość, biała gorączka, złość, irytacja, frustracja – Christina Dalcher robi wszystko, by wywołać reakcję czytelnika. Mamy do czynienia z powieścią, która traktuje o obojętności i bierności, a podczas lektury nie sposób pozostać obojętnym. Wydaje mi się, że to jest nadrzędny cel VOX, by czytelnik coś poczuł, zaangażował się. Sięgając do refleksji na temat tego, jak wielką wagę ma nawet jeden głos, autorka zagłębia się w mroczną rzeczywistość, w której pobrzmiewają (dalekie? Bliskie?) echa naszej codzienności. VOX to powieść zaangażowana, oprócz oczywistej płaszczyzny feministycznej pochylając się nad zjawiskiem kształtowania podstawowych postaw obywatelskich. Autorka sięga do mentalności, o której słyszał chyba każdy z nas, a którą można zobrazować chociażby w stwierdzeniu „nie idę na wybory, bo mój głos się nie liczy” – oczywiście nie chodzi tylko o głosowanie, ale też obronę swoich przekonań, działanie w jakiejś sprawie, przeciwieństwo bezczynności i bierności. Dalcher wbija szpilkę, pytając o zaangażowanie każdego z nas i ukazuje, co może się stać, gdy tego zaangażowania zabraknie, jakby mówiła: „jeśli tobie jest wszystko jedno, to ktoś inny może zacząć sterować twoim życiem. Bo jemu nie będzie wszystko jedno. Jeden głos nieoddany w głosowaniu to nigdy nie jest tylko jeden głos; nieufnych wobec polityków, nieprzekonanych, biernych zawsze jest więcej”. Dalcher nakreśla mechanizm, w którym zwyczajne, codzienne życie jest brane za pewnik, a zrodzony z tego komfort i przekonanie o jego niezmienności i niezbywalności rodzi bierność, którą wykorzystują inni, bardziej zdeterminowani. 

Rzeczywistość VOX czerpie z Opowieści podręcznej, tego nie da się ukryć; Dalcher przenosi powieściowo-serialowy koloryt na karty swojej książki, a nawet powiela niektóre zjawiska i elementy. Rdzeniem historii jest fanatyzm religijny, obowiązujące zasady oraz kary wyglądają podobnie. W tej materii VOX nie jest szczególnie oryginalny i można by sobie życzyć, by autorka wymyśliła coś własnego, zamiast budować intrygę na czymś, co brzmi znajomo. A intryga, choć może nie jest idealnie poprowadzona, to muszę przyznać, że zamysł na nią jest nader udany. VOX nie tylko pochyla się nad prawami kobiet (również tymi, które należą do mniejszości), ale i wprowadza elementy medycznej zagadki, która ubarwia historię, nadając jej dodatkowy wymiar i podnosząc obecne już napięcie. Jednak VOX jest taką powieścią, w której ten sam element można pochwalić, jednocześnie dodając „ale”. Wtrącenia medyczne, wynikające z wykształcenia autorki, na pewno stanowią ciekawą podwalinę intrygi, z tym że nadal rozpatrujemy je jako dodatek, bo tym właśnie powinny być. Dodatkiem, ugruntowaniem pozycji bohaterki. Problem zaczyna się wtedy, gdy wywody medyczne przysłaniają resztę świata przedstawionego. Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego bohaterka postrzega wszystko przez pryzmat swojej profesji, ale widzę też, jak nierówno rozłożono ciężar uwagi – po lekturze nadal mam wiele pytań związanych z funkcjonowaniem rzeczywistości VOX, zdecydowanie za mało ukazano świata poza domem i laboratorium Jean. Jeśli to miało uświadomić nam, jak mały stał się jej świat, to tylko połowicznie spełniło swoją funkcję – bo wiemy, że jej świat stał się mały, ale mamy mgliste pojęcie o tym, jak wygląda rzeczywistość, która na niego wpłynęła. Interesują mnie w tym kontekście konsekwencje dziennego limitu słów oraz niejako wymuszenie na kobietach, by pozostały w domach. Wyobraźmy sobie, że z rynku pracy nagle znikają wszystkie kobiety, dla których głos (albo szerzej – posługiwanie się słowem mówionym i pisanym) jest narzędziem pracy. Coś takiego nie może pozostać bez konsekwencji, nawet jeśli zastąpili je mężczyźni. Ciągle przecież pozostaje kwestia badań będących „w trakcie”, poziom wiedzy i doświadczenia, którego nie da się natychmiast wyrównać. 

VOX przygląda się zmieniającej się dynamice relacji damsko-męskich w obliczu rosnącej nierówności – głównie obserwujemy te relacje za sprawą rodziny Jean, ale udaje nam się też zajrzeć do innych rodzin. Każda z nich zdaje się inaczej radzić sobie z życiem w nowej rzeczywistości. Indoktrynacja wpływa na dorosłych i dzieci, więc zmiany w relacjach dotyczą nie tylko mężów i żony, ale i rodziców i ich pociechy. Autorka zadaje pytania o to, jak w takim świecie wychowywać synów i córki oraz czy bezwarunkowa miłość jest w stanie naprawdę wytrzymać wszystko – i jak w ogóle w takim świecie miłość może znaleźć swoje miejsce? W obrębie tego zagadnienia pojawiają się ciekawe obserwacje (jak relacja Jean z córką i synem) oraz takie, które są niezbyt satysfakcjonujące (jak pewien wątek miłosny). Dalcher mogłaby jeszcze raz przemyśleć to, co mają reprezentować poszczególne związki i na pewno część z nich dałoby się pogłębić. Odniosłam wrażenie, że na niektóre z nich zabrakło autorce czasu albo pomysłu, a szkoda, bo widać, że zamierzała w każdym z nich ukryć jakąś refleksję. 

Jeden głos nigdy nie jest tylko jednym głosem, bo wśród milczących kryje się ich zdecydowanie więcej. Christina Dalcher szuka rewolucji zarówno w głosie, jak i milczeniu każdego z nas, kreując wciągającą opowieść, która może wielu czytelników i czytelniczek doprowadzić do szewskiej pasji. Bo choć VOX nie jest perfekcyjne, to perfekcyjnie gra na emocjach. 

______
*https://edition.cnn.com/2019/03/13/europe/italy-rape-case-ancona-collapses-judges-rule-victim-masculine-intl/index.html
**https://play.google.com/store/apps/details?id=sa.gov.moi&hl=en_US
http://time.com/5532221/absher-saudi-arabia-what-to-know/
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-46790542
https://www.thisisinsider.com/absher-saudi-website-men-control-women-stop-escape-2019-1
***https://en.wikipedia.org/wiki/Anti-gay_purges_in_Chechnya
https://www.theguardian.com/world/2018/apr/06/we-must-get-justice-for-gay-and-bisexual-men-murdered-in-chechnya
http://www.eatg.org/news/chechnya-opens-worlds-first-concentration-camp-for-homosexuals-since-hitlers-in-the-1930s/

5 komentarzy:

  1. Ja tej książki jestem naprawdę bardzo ciekawa. Wiele blogów pochwala tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypuszczalam, ze to będzie książka aż tak budząca emocje, ale po recenzji mam ochotę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic mnie nie przekonuje do książki tak, jak właśnie emocje. Z chęcią zapoznam się z "Vox". Mam nadzieję, że mnie zaciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo, że rzadko czytam tego typu książki to mam wielką ochotę właśnie ją przeczytać i mam nadzieję, że niedługo mi się to uda.

    Natalia
    http://zaciszeksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również chętnie przeczytam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń