28 maj 2018

Życie stewardesy, czyli o tym, jak mierzyć wysoko i przekraczać granice - Olga Kuczyńska

Tytuł: Życie stewardesy, czyli o tym, jak mierzyć wysoko i przekraczać granice 
Autor: Olga Kuczyńska
Wydawnictwo, rok wydania: Burda Publishing Polska, 2018 
Ilość stron: 304
Cena: 44,90 zł


~~***~~


Skrzydła o rozpiętości marzeń

Stewardesa, czyli: kelnerka, aktorka, niania, sprzątaczka, położna, sędzia, pocieszycielka, strażaczka, pielęgniarka, mechanik, psycholog, doradca, przewodnik, sprzedawca, ratownik, nauczycielka …) Fakt, że często praca ogranicza się do podania szklanki wody, coli albo soku. Fakt, że jesteśmy kimś na zawołanie – podaj, przynieś. Nie ma co się oszukiwać, tak często jest. Jesteśmy dla ludzi. Ale czy przyszło ci do głowy jako pasażerowi, co członkowie personelu musieli zrobić, jaką zdobyć wiedzę i ile czasu poświęcić, by móc „zaserwować ci tylko herbatę”?*

Jeśli myślisz o stewardesach i stewardach w kategorii „powietrzne kelnerki/ powietrzni kelnerzy” to znaczy, że każdy twój lot przebiegał wzorcowo, nie było żadnych problemów i nie musiałeś widzieć ich w innej roli. Ot, po instruktażu dotyczącym bezpieczeństwa i sytuacji awaryjnych może zamówiłeś napój albo coś do jedzenia, a w zależności od klasy zaproponowano ci udogodnienia dostępne dla podróżujących. Przywitałeś się, pokazałeś bilet, pożegnałeś. Ale nie zawsze tak bywa. O tym, co się może wydarzyć, ile istnieje nieprawdopodobnych scenariuszy, wiedzą ci, którzy przeszli szkolenie na członków załogi pokładowej. Jedną z takich osób jest Olga Kuczyńska. Obecnie jako stewardesa pracuje dla LOT-u, jednak zanim znalazła się na pokładzie, była nastolatką z wielkimi marzeniami, która odważyła się ruszyć w nieznane. Swoją drogą postanowiła podzielić się z innymi i zaczęła publikować w sieci zapiski, fotografie i filmiki związane z, jak nietrudno się domyślać, życiem stewardesy. Zjednała sobie pokaźną grupę odbiorców, którzy już od kilku lat razem z nią patrzą w niebo. A teraz wylądowała na półkach księgarń za sprawą książki „Życie stewardesy”.

„Życie stewardesy” to właściwie pamiętnik, skupiony na osobistych przeżyciach Olgi. Obserwujemy drogę do marzeń osiemnastolatki, która rozwija swoje skrzydła, a jej lot nie jest pozbawiony turbulencji. Olga zaprasza za kulisy pracy stewardesy, opowiada o rekrutacji, szkoleniu i godzinach spędzonych na wkuwaniu, pierwszych lotach, życiu na obczyźnie, blaskach i cieniach pracy z pasażerami oraz załogą pochodząca z różnych zakątków globu. Podniebne i bardziej przyziemne perypetie zawodowe przeplatają się z rodzinnymi historiami, dając duży wgląd w jej prywatne życie. Na pierwszy plan wybijają się determinacja i zaangażowanie Olgi, które jednocześnie budzą podziw – jako nastolatka odkryła swoje powołanie i wbrew przeciwnościom losu dążyła do osiągnięcia celu. Pasja pozwalała przetrwać trudne problemy, entuzjazm przyćmiewał niedogodności, a zachwyt niebem zdawał się zaraźliwy. Jestem pod wrażeniem, bo młoda stewardesa właściwie stała się ucieleśnieniem słów „nie poddawaj się”. Taka historia w połączeniu z interesującymi anegdotami stanowią przepis na sukces. Nic dziwnego, że tyle osób towarzyszy Oldze w trwającej podróży przez życie. Obserwowanie tych zmagań jest jednym z najlepszych elementów książki, a upór inspiruje mocniej niż niejedno motywacyjne hasło. Autorka bardzo dobrze daje się poznać, a lektura przypomina słuchanie opowieści koleżanki albo czytanie blogowych wpisów, szybkich zapisków „z drogi”. To obnaża słabsze strony debiutu: styl, który wymaga jeszcze doszlifowania oraz czasem zaburzona struktura (niektóre wątki powracają, a inne kończą się w najmniej oczekiwanym momencie). Taka forma może nie każdemu przypaść do gustu, bo musi przede wszystkim znaleźć wspólny język z Olgą, polubić ją, tak jak spotyka się i darzy sympatią człowieka. Niektórzy preferują autora stojącego z boku, pokazującego bardziej otoczenie, ignorując siebie. Książki z podróżniczym zacięciem raczej skupiają się na tym, co otacza narratora, na pochłanianiu świata. W przypadku „Życia stewardesy” obserwujemy przeniesienie ciężaru na postać samej autorki. Owszem, również pochłania świat, ale gdy porównamy introspektywne ustępy i prywatne historie z czysto podróżniczymi fragmentami, widzimy zdecydowaną przewagę tych pierwszych. Po części można to wytłumaczyć naturą pracy stewardesy – wizyta w wielu miastach zaczyna się i kończy na płycie lotniska, więc czasem w samym podróżowaniu… jest niewiele podróżowania. A skoro już mówimy o tym, czego jest niewiele - brakowało mi większej ilości zdjęć; pojawia się kilka fotografii z podróży oraz ujęć autorki w uniformie stewardesy, ale chętnie obejrzałabym jej oczami wnętrza samolotów, więcej widoków z Arabii Saudyjskiej, Indii, z podróży, z pracy… Nie jest to bezpodstawna uwaga, bo autorka udostępnia w mediach społecznościowych mnóstwo pięknych, kolorowych zdjęć, które byłby świetnym uzupełnieniem tekstu. Być może z jakiegoś powodu nie dało się umieścić ich w książce – próbuję znaleźć wytłumaczenie, dlaczego tak się stało, bo to rozwiązanie oferowałoby same plusy, zdecydowanie wzbogacając książkę.

„Życie stewardesy” to historia, która nadal trwa i absolutnie nie zaskoczy mnie pojawienie się kontynuacji. Właściwie za nami zaledwie pierwsza część o wiele większej opowieści, w której pojawiła się nie tylko Olga, ale i niezwykła Pooja. Na razie zainteresowanym dalszymi losami dziewczyn pozostaje lektura internetowych wpisów stewardesy, a marzący o karierze w przestworzach powinni rozważyć spakowanie jej debiutu do walizki.

I nie zapomnijcie biletu – ani dokumentów.

_________________________
*„Życie stewardesy” Olga Kuczyńska, str. 166

23 maj 2018

Booker dla Biegunów!

Powieść Bieguni (Flights) w tłumaczeniu Jennifer Croft została wyróżniona jedną z najbardziej prestiżowych literackich nagród na świecie.

Powieść Bieguni Olgi Tokarczuk w znakomitym przekładzie Jennifer Croft została wyróżniona The Man Booker International Prize, na stałe zapisując się w historii.

Flights — bo taki tytuł nosi anglojęzyczne wydanie książki — ukazała się na Wyspach Brytyjskich w maju 2017 roku nakładem wydawnictwa Fitzcarraldo Editions. Międzynarodowy sukces powieści, która w 2008 roku została uhonorowana Nagrodą Literacką Nike, zbiegł się w czasie z niedawną polską premierą Opowiadań bizarnych.
The Man Booker International Prize ustanowiono w 2005 roku jako dopełnienie The Man Booker Prize for Fiction, najbardziej prestiżowej nagrody literackiej za powieść anglojęzyczną. Międzynarodowa Nagroda Bookera przyznawana jest za najlepszą powieść przetłumaczoną na język angielski.

Nie posiadamy się ze szczęścia. To olbrzymi sukces Olgi Tokarczuk i dowód na to, jak wielka moc, zdolna poruszać czytelników w różnych krajach i na różnych szerokościach geograficznych, drzemie w jej prozie. To także sukces Wydawnictwa Literackiego, które walnie przyczyniło się do tego, że Bieguni ukazali się na Wyspach Brytyjskich, to w końcu sukces brytyjskiego wydawcy Fitcarraldo Editions oraz znakomitej tłumaczki Jennifer Croft, która nie tylko świetnie przełożyła utwór naszej pisarki, ale też aktywnie popularyzowała twórczość Olgi. Jesteśmy przekonani, że The Man Booker International Prize dla powieści Flights — taki tytuł nosi angielskie wydanie Biegunów — to kolejny przełomowy krok w karierze Olgi Tokarczuk. To osiągnięcie z pewnością przełoży się na jeszcze większe zainteresowanie tą i innymi książkami pisarki na rynku anglosaskim, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie Flights ukażą się już w sierpniu - mówi Marcin Baniak, Dyrektor ds. promocji Wydawnictwa Literackiego, polskiego wydawcy nagrodzonej powieści.