28 cze 2015

„Pamiętnik diabła” - Adrian Bednarek


Tytuł: Pamiętnik diabła
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo, rok wydania: Novae Res, 2014
Ilość stron: 440
Cena: 38 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępnił [autor]


Zło dobrze sobie radzi. Jest opisywane, analizowane, ekranizowane a nawet powielane. Na stałe zadomowiło się w kręgach naukowych oraz w popkulturze. Wkradło się w naszą rozrywkę – krwawe filmy biją rekordy popularności, zaczytujemy się kryminałami i thrillerami, oglądamy reportaże ze zbrodnią w tle. Najokrutniejsi mordercy zamienili się w celebrytów. Fascynują ich sylwetki i wiele osób chce wiedzieć, co takiego wydarzyło się w ich życiu, że zdobyli się na bestialstwo. Przejrzyjcie sieć – znajdziecie mnóstwo witryn poświęconych pojedynczym zbrodniom bądź życiorysom zabójców. Czyny opisane minuta po minucie, policyjne raporty, zdjęcia, pojedyncze klatki z nagrań monitoringu. Zło odtworzone okruch po okruchu. Autor Adrian Bednarek nie tyle odtworzył zło, co spisał je godzina po godzinie, krocząc w ślad za Diabłem, który dla reszty świata nosi twarz studenta, Kuby Sobańskiego.

"Witaj w moim idealnym, pozbawionym wad świecie. Mam dwadzieścia dwa lata i wszystko, czego mógłbyś zapragnąć. Idealną dziewczynę jak z okładki, popularnych znajomych, samochód swoich marzeń, penthouse na ostatnim piętrze i perspektywę jeszcze lepszej przyszłości przed sobą. Jestem z tych, którym życia zazdroszczą inni. Tak opisze mnie każdy, kto choć raz mnie widział. A jaki jestem naprawdę? Ci, którzy mieli okazję się przekonać, nigdy nie będą mogli opowiedzieć swojej historii. Żądze siedzące we mnie są tak wielkie, że nie potrafię oprzeć się pokusie ich zaspokojenia. A zawsze dostaję to, czego chcę. Jeżeli wierzysz w niebo i piekło, to ja jestem ludzkim odbiciem diabła. Przedstawiam Ci mój pamiętnik. Gdy go przeczytasz, nic już nigdy nie będzie takim, jakim dotąd Ci się wydawało. Odważysz się?"
źródło: zaczytani.pl

„Pamiętnik diabła” zagląda do umysłu mężczyzny prowadzącego pozornie normalne życie „na poziomie”, przynajmniej według środowiska, w którym się obraca – nieustanne imprezy w najdroższych klubach, wszelkiej maści alkohole z górnej półki i inne, często nielegalne używki oraz beztroskie wydawanie pieniędzy otrzymanych od rodziców. Bogaty, dobrze ubrany, towarzyski, z piękną dziewczyną u boku i solidnym planem na przyszłość, sprawia wrażenie spełnionego młodego człowieka. Jednak to tylko poza; maska, pod którą skrywa się potwór. Czytelnik powoli zagłębia się w mrok jego psychiki, która odstręcza i fascynuje. Interesujący jest rozdźwięk pomiędzy zachowaniem Kuby a jego myśleniem, zupełnie jakby posiadał dwa odmienne charaktery: dusza towarzystwa i flirciarz wymieszany z odpychającym poczuciem wyższości i wyrachowaniem oraz chorymi, obrzydliwymi myślami. Najbardziej w jego kreacji przeraża fakt, że oprócz braku wyrzutów sumienia, jest człowiekiem racjonalnym i szalonym jednocześnie, bo morduje, popychany przez wewnętrzny mrok, zadając ofierze niewyobrażalne cierpienie, ale przy okazji drobiazgowo i logicznie, z zimną krwią planuje każdą zbrodnię. Jego inteligencja stanowi przekleństwo dla otoczenia – i rarytas dla czytelnika, ponieważ Kuba potrafi zgotować piekło na ziemi nie tylko za sprawą śmierci. Obserwujemy jego poczynania i zastanawiamy się, czy są takie granice, których bohater nie odważy się przekroczyć. Gra w kotka i myszkę z policją, niezaspokojona żądza mordowania narzuca coraz szybsze tempo i z dreszczem niepokoju oczekujemy na kolejny ruch Diabła. Czy jeden z wieloetapowych planów pochłonie i jego? Co jeszcze wymyśli?

„Pamiętnik diabła” to nie tylko zapis kolejnych zbrodni, ale i swoiste ostrzeżenie przed bezmyślnym relacjonowaniem swojego życia w sieci. Nigdy nie mamy pewności, kto obserwuje nasze profile i z jaką łatwością może połączyć różne, luźno powiązane informacje na nasz temat. Oczywiście nie należy od razu wpadać w paranoję, że możemy być na celowniku seryjnego zabójcy, jednak działania Kuby doskonale pokazują, że niektóre informacje zdecydowanie lepiej zachować dla siebie. W „Pamiętniku diabła” nie brakuje okrucieństwa. Jakubowi nie wystarcza „tylko” mordowanie. Rozlew krwi musi nastąpić w odpowiedni sposób – upiorny, niewyobrażalnie bolesny i dość dokładnie zrelacjonowany. Każde kolejne zabójstwo to następny stopień do piekła, dlatego jest to lektura niewskazana dla osób o słabych nerwach i żołądkach.

Powieść eksploruje jedno z zagadnień dotyczących seryjnych morderców, mianowicie: wpływ trudnych przeżyć w dzieciństwie na zachowanie dorosłego człowieka. W książkowym ujęciu tego tematu brakowało mi jasnego werdyktu, przez co pozostałam w sferze domysłów. Skąd wzięło się zło w głównym bohaterze i dlaczego na pewne wydarzenia zareagował właśnie tak a nie inaczej? Odpowiedzi jest kilka, tylko która z nich będzie tą najpełniejszą? Nie każdego taka sytuacja zamienia w psychopatę, więc zastanawia mnie, co dokładnie sprawiło, że Kuba stał się taki, jaki się stał.

Widać w powieści wpływy „American Psycho” Breta Eastona Ellisa. Obydwie powieści obrały sobie podobne sylwetki bohaterów – młodych, przystojnych mężczyzn, którym pod względem materialnym niczego nie brakuje i osadziły ich w rzeczywistości, w której króluje konsumpcjonizm, luksus, powierzchowne kontakty i brak zasad moralnych. Poza tym książki w podobny sposób łączą skrajności. Kuba czerpie wiele cech od psychopatycznego yuppie, jakim jest Patrick Bateman, choć nie posuwa się tak daleko jak jego starszy kolega; jest łagodniejszy na skali zwyrodnialców. Osobiście uważam, że „Pamiętnik diabła” zdecydowanie nabrałby własnego, niepowtarzalnego kolorytu, gdyby częściej odwoływał się do naszej rzeczywistości i główny bohater miał w sobie więcej z „chłopaka z sąsiedztwa”, który codziennie nie wciąga białych kresek i nie obraca się w kręgach najbogatszych prawników i polityków. Wyobrażacie sobie miłego chłopca, który pomaga schorowanej babci, a potem idzie mordować? Albo sympatyczną panią kasjerkę ze spożywczaka, która w lodówce trzyma skalpy swoich ofiar? Albo takiego pana żula, który trzeźwieje po zmroku i ściga nieuchwytnego seryjnego mordercę bądź sam takowym się staje? Tak, wiem, teraz ponosi mnie wyobraźnia i rzuca w kierunku przejaskrawień, ale do czego tak naprawdę dążę – im bardziej znajomo brzmi charakterystyka zbrodniarza, tym większy niepokój budzi on w czytelniku. Gdy zaczynamy rozpoznawać w fikcyjnej historii elementy własnej codzienności, siłą rzeczy stajemy się wtedy czytelnikiem-bohaterem.

Zakończenie… Od pewnego momentu wiedziałam już, co się kroi i nie byłam zaskoczona takim obrotem spraw. Za to zastanawia mnie związana z tym wydarzeniem decyzja pewnej osoby. Dlaczego tak postąpiła? Co nią kierowało? Liczę na to, że otrzymam choć częściową odpowiedź za sprawą planowanej kontynuacji – „Procesu diabła”, bo piekielnie zaoferowano nam finał z pogranicza cliffhangera. Po cichu mam nadzieję, że autor w następnych powieściach dopracuje swój styl. W trakcie lektury natrafiłam na kilka zbędnych powtórzeń czy błędów. Poza tym niektóre zdania brzmią nieco „sztywno” i zmiana szyku bądź użycie nieco innych sformułowań mogłoby to wygładzić, by nic nie zaburzało rytmu powieści.

Jego raj jest piekłem innych ludzi. W baśni moglibyśmy liczyć na to, że zło w końcu zostanie ukarane i na wszystkich czeka szczęśliwe zakończenie. W świecie tego Diabła szczęście i sprawiedliwość zostały skażone. „Pamiętnik diabła” to zapiski z krwawej, brutalnej codzienności skrywającej się pod powierzchnią bajecznego życia. Wciągający debiut budzący niepokój, który często graniczy ze wstrętem. Ta pozycja powinna przypaść do gustu czytelnikom zafascynowanym sylwetkami seryjnych morderców. Kuba Sobański z powodzeniem może stać się kolejną postacią w zabójczym korowodzie. 

29 komentarzy:

  1. Książka trafiła już na moją półkę, niebawem sama przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam kilka recenzji tej książki i niezmiennie chcę ją przeczytać. Ty również utwierdzasz mnie w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka może i warta przeczytania,ale ta okładka? Okropieństwo!
    Wiem,że nie należy oceniać książki po okładce,ale nie koniecznie chce mieć ją na swojej półce.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o moje osobiste preferencje, to zdecydowanie muszę przyznać, że nie jest to okładka pasująca do treści. Taka estetyka do mnie nie trafia. Może to tylko ja, ale bazując na oprawie, prędzej powiedziałabym, że to jakiś mroczny, paranormalny erotyk... Wypada mieć nadzieję, że drugi tom lepiej odzwierciedli klimat powieści.

      Usuń
    2. *okładka drugiego tomu, nie drugi tom - ech, te skróty myślowe :)

      Usuń
  4. Mam takie samo wrażenie jak Julia - komentarz powyżej ... okładka okropna...ale fabuła dość ciekawa. Pozdrawiam

    nietylkokosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na okładkę są dwa sposoby - obłożyć w gazety, albo przymknąć oczy :)) Jeśli ktoś lubi mroczne historie o seryjnych mordercach, to zdecydowanie jest to książka dla takiego czytelnika.

      Usuń
  5. Swoją recenzją wzmogłaś mój, i tak niemały apetyt na tę książkę. Wydaje się być bardzo ciekawa i o ile wpadnie w moje ręce, to na pewno przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka ma tak różne opinie... i tak zawrotną cenę... że na razie się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu przypadkach cena potrafi odstraszyć, coś o tym wiem. Pozostają konkursy :)

      Usuń
  7. Wiem, że to okrutne, co powiem, ale może gdyby ktoś inny wydał tę książkę, to dałabym jej szansę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co masz na myśli - przeczytałam dość internetowych dyskusji, by zdawać sobie z tego sprawę... Ale wiesz, drugi tom podobno wydaje Zysk i S-ka, więc może ta zmiana przekona czytelników.

      Usuń
  8. Powiem Ci, że dopóki nie przeczytałam Twojej opinii o książce Bednarka, w ogóle nie zwróciłam na nią baczniejszej uwagi. Owszem, okładkę kojarzę- ale odepchnęła i odpycha mnie cały czas. I w ogóle to przez nią myślałam, że to jakaś powieść erotyczna czy coś a tu szok totalny, że autor podjął się takiej mrocznej tematyki. Szczerze mówiąc, jeszcze nie wiem czy chcę ją przeczytać- muszę się zastanowić.
    Pozdrawiam,
    Nada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że to powieść z działu "erotyka", demon i kobieta są dość sugestywni :)

      Usuń
  9. Od dawna mam chęć na książkę i nawet ta dziwna okładka mnie nie odstrasza. Czuję po prostu, że to moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładkę zawsze można zakryć :). Ja czekam teraz na drugi tom, bo z zapowiedzi wynika, że Diabeł swojej pracy jeszcze nie skończył...

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że autor poprawi swój styl pisania.
    Błędy będę traktować z przymrużeniem oka, ponieważ to debiut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl nie zachwyca, ale również nie jest tragiczny; pod tym względem czytałam o wiele mocniej "zarżnięte" powieści.

      Usuń
  11. Zapowiada się ciekawa. Zainteresowałaś mnie tą książką. Generalnie pozycje o seryjnych zabójcach chyba nigdy się nie znudzą, bo jest to temat ciekawy i pożądany odkąd pamiętam. Zobaczymy tylko, czy coś jest jeszcze człowieka zaskoczyć i ruszyć emocjonalnie po tylu pozycjach, z jakimi przyszło już się wcześniej zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nadal "rusza", choć na razie nic nie przebiło filmu "Dziewczyna z sąsiedztwa" i książki "American Psycho" (i wszelakich gore/slasherów/horrorów, bo one zawsze wywracają żołądek na lewą stronę. Dosłownie :D )

      Usuń
  12. Niestety, ale kompletnie nie czuję się na siłach, żeby w ogóle sięgać po tą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się, nie każdy lubi takie historie.

      Usuń
  13. Brzmi intrygująco i tajemniczo. Chętnie bym ją przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się ciekawa, ale podobnie myślę jak kilku poprzednich komentujących... Okładka jest dość specyficzna :)
    Ale wiadomo - nie ocenia się po okładce xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nic tak nie dzieli czytelników jak okładka - części się podoba, inni narzekają :). Ja należę do tych, którym nie przypadła do gustu, ale wiadomo - podejrzewam, że autor za nią nie odpowiadał bądź też uznał, że pasuje ona do treści.

      Usuń
  15. Ciekawa okładka. A z tego, co piszesz, to fabuła równie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam krew i flaki sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w tej powieści nie brakuje krwi, flaków i innych "składników" ciała :)

      Usuń