24 lut 2015

Liebster Blog Award - podwójna odsłona




Liebster Blog Award po raz kolejny odwiedził Pokój 6277. Nominacje otrzymałam zarówno od Rose z bloga Recenzje Rose i od Pisane Myślami z bloga Pisane Myślami. Za pytania dziękuję, teraz nadszedł czas na moje odpowiedzi.

Pierwszy zestaw pytań pochodzi od Rose:

1. Film, który wzruszył Cię do łez?

Wiem, że trochę ich było, ale nie mogę przypomnieć sobie konkretnego tytułu. Zawsze, gdy ktoś zadaje mi takie pytania, to mam „zanik pamięciowy”. Zgaduję, że po opublikowaniu tego posta dopiero przypomni mi się cała lista wzruszających tytułów. Ostatnio wzruszyła mnie krótkometrażowa „Nasza klątwa”, a w szczególności jedna z zawartych w niej scen. Poza tym, nieważne ile razy oglądam „Zieloną milę”, to i tak za każdym razem łza kręci mi się w oku. Ale to chyba wszyscy tak mają.

2. Z którym autorem chciałabyś się spotkać?

Polecę klasykiem – Stephen King. I J.K. Rowling też. Poznać dwie osoby z TAKĄ wyobraźnią, to by było coś.

3. Czego najbardziej się boisz?

Pająków i tej atmosfery, która zapada po obejrzeniu naprawdę dobrego horroru, gdy każde trzaśnięcie i skrzypnięcie sprawia, że człowiek ma wrażenie, że film wcale się nie skończył i teraz sam gra w wyjątkowo upiornym horrorze.

4. Gdzie najbardziej chciałabyś pojechać?

Wszędzie! I do USA, i do Indii, i do Włoch, i zwiedzić całą Polskę od morza do gór, i tam, i tu, i jeszcze gdzieś. Po prostu chciałabym zobaczyć świat, o.

5. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?

Jestem rozdarta pomiędzy wiosną a jesienią :). Nie lubię skrajnych temperatur, dlatego lato i zima od razu odpadają. Teraz robi się trudniej, bo wiosna czasem bywa chłodna, a jesień z kolei nie zawsze jest pięknie złota, często staje się szara i deszczowa. Trudny wybór. Stawiam jednak na wiosnę, a konkretnie – wiosnę w rozkwicie, gdy po zimie nie pozostało nawet wspomnienie, gdy temperatura powoli rośnie, ale jeszcze nie chce nas zabić i ugotować żywcem, gdy parki są pełne zieleni, kwitną kwiaty i świat budzi się do życia :). 


6. Wolisz klasyczne książki czy e-booki?

Czytam książki zarówno w pierwszym, jaki drugim formacie. Przekonałam się do
e-booków, a mój czytnik egzystuje na półce wraz z papierowymi tomami. Jednak jeśli mam wybierać pomiędzy tymi dwoma rodzajami, to wybieram książki papierowe. Tak, mam sentyment do zapachu i faktury papieru, ciężaru książki w ręce czy barwnej okładki. Książka jako namacalny przedmiot ma swoją niepowtarzalną wartość (nie mówię tutaj o pieniądzach), której e-book, jako plik, nie dorównuje :). Jednak pomijając te właściwości – i tak chodzi o zawartość, a ta jest niezmienna bez względu na format. Radość z obcowania z książką jest taka sama, bez względu na to, czy powieść jest elektroniczna, czy papierowa.

7. Jaką książkę obecnie czytasz?

Zazwyczaj mam napoczęte kilka książek na raz i „przegryzam” jeden tytuł drugim. Spokojnie, nic mi się nie miesza :). Aktualnie poświęcam czas lekturze „Wszystkiego, co lśni” Eleanor Catton oraz „Zaplątanych” Emmy Chase. Jak widać, łączę ze sobą różne kalibry, więc takie czytanie nie jest męczące.

8. Najbrzydsza okładka jaką widziałaś?

Hmm… Podchwytliwe pytanie, jeszcze ktoś się na mnie obrazi ;). Łatwiej byłoby mi wskazać najładniejsze okładki, bo te brzydkie szybko kasuję ze świadomości. W myśl internetowej zasady ,,co się zobaczy, nie może zostać odzobaczone", nie patrzmy na paskudy, tylko nacieszmy oczy małymi perełkami okładkowo-filmowymi, które zamieszczam w związku z innym pytaniem.

9. Najkrótsza książka jaką przeczytałaś? 


Ponieważ sama nie jestem w stanie spamiętać grubości wszystkich książek, musiałam konsultować się ze swoim kontem Goodreads. Według niego najkrótszą książką był „Oskar i pani Róża”.

10. Czy jest bohater, z którym się utożsamiasz?
 

Przyznam, że obecnie nie ma takiej bohaterki czy bohatera. Nie to, żebym była jakaś wyjątkowa, po prostu nie znalazłam takiej postaci. Choć, jak tak teraz myślę, to mam sporo wspólnego z Cath z „Fangirl” Rainbow Rowell – obydwie darzymy świat fantazji wręcz obsesyjnym uczuciem :). Gdy byłam młodsza, czułam się silnie związana z Hermioną Granger z serii ,,Harry Potter"– począwszy od burzy włosów (hurra, niech żyją loki, fale i sprężynki w deszczowy dzień…), poprzez uwielbienie dla książek, a na byciu dobrą uczennicą kończąc ;).

11. Wolisz kupować książki czy wypożyczać?

Kupować, zdecydowanie kupować. Jestem hybrydą chomika i mola książkowego, więc poza czytaniem książek, uwielbiam je też gromadzić i mieć – tak po prostu. Z drugiej strony, nie trzymam się kurczowo każdego zakupionego egzemplarza. Niektóre przeczytanie książki sprzedaję, wymieniam się bądź oddaje za darmo. Kupuję nałogowo, ale zatrzymuję tylko te tytuły, które zrobiły na mnie wrażenie.




Drugi zestaw pytań pochodzi od Pisane Myślami:

1. Co sprawia Ci największą radość w blogowaniu?
 

Blogowanie recenzenckie to taki miks klubu dyskusyjnego, księgarni i wydawnictwa. Pisanie o książkach, dzielenie się swoimi spostrzeżeniami z innymi czytelnikami, znajdowanie nowych, interesujących tytułów, zakupy, wymiany, zyskiwanie rekomendacji na okładce powieści to elementy składające się na radość blogowania.

2. Z jakim bohaterem literackim najbardziej się uosabiasz?

Napisałam o tym wyżej.

3. Gdzie do głowy wpadają Ci rozwiązania lub pomysły?

Wszędzie ;) Gdy zasypiam, podróżuję, na spacerze, pod prysznicem, w domu, na dworze. Pomysły i rozwiązania zazwyczaj przychodzą same, nieproszone.

4. Do jakiego miejsca chcesz pojechać?

Również pisałam o tym wyżej.

5. Najśmieszniejsze wspomnienie ze szkoły.

Uu, nie da się wybrać jednego, bo na przestrzeni tylu lat wiele zabawnych incydentów miało miejsce. Wykopując z prehistorii, czyli czasów gimnazjalnych, pamiętam chociażby „typowych panów robotników”, którzy najwyraźniej zapomnieli, że ocieplają budynek szkoły, w której aktualnie odbywają się lekcje. Ich niewybredne dyskusje i komentarze były wodą na młyn rozbawionych gimnazjalistów ;).

6. Książka, którą chcesz przeczytać, ale coś w tobie się od tego wzbrania.


Szczerze mówiąc, to chyba nie ma takiego tytułu. Mam stosik nieprzeczytanych książek, ale one tylko czekają na swoją kolej. Jeśli już mam szukać zapory czytelniczej, to taką przeszkodą do sięgnięcia po książkę może być jej cena.
 
7. Czy masz swoją samotnię?

Mam. Ponieważ to moja samotnia, to nic więcej o niej nie powiem ;).

8. Czy zmieniłabyś nazwę swojego bloga (jak tak to na jaką)?

Na razie nie czuję takiej potrzeby. Lubię obecną nazwę, którą posiadam od początku blogowania i która kryje w sobie podwójne znaczenie. Nie jest to co prawda typowa nazwa bloga książkowego, ale mi to nie przeszkadza.

9. Najpiękniejsza okładka i plakat filmowy.

Przykłady dołączyłam do tego posta. Jest ich zaledwie kilka, bo umieszczenie wszystkich byłoby przesadą :).

10. Czego nie lubisz w Internecie?

Nagromadzenia chamstwa, bezczelności, okrucieństwa i pozornej bezkarności. Niektórzy obrażają anonimowo a inni mają tyle „odwagi” by komentować z prywatnego profilu, wraz z danymi i zdjęciem. Jedne komentarze potrafią tylko dopiec, a inne wżerają się aż do kości. Powszechne są życzenia śmierci, oczernianie, nękanie czy ośmieszanie. Wulgaryzmy już nawet nikogo nie dziwią. Ludzie często potrafią coś palnąć, zupełnie jakby granica klawiatury i ekranu nie była żadną granicą. Jakby fakt, że nie mówi się czegoś w twarz konkretnej osobie oznaczał, że to wcale nie rani i nie trzeba brać odpowiedzialności za te słowa. Nie dotknęło mnie to bezpośrednio, ale wystarczy zajrzeć na pierwszy lepszy czat, komentarze pod jakimkolwiek artykułem bądź nawet przeczytać sam artykuł. Niestety, ale sporo osób pod płaszczykiem wolności słowa uprawia zwyczajną cyberprzemoc. Czy to skandal u sławnych i bogatych, czy awantura u zwyczajnych i nieznanych – błotka w sieci nie brak. Za to zdrowej, konstruktywnej krytyki jest jak na lekarstwo.

11. Marzenie, które wiesz, że kiedyś się spełni.


Marzenie o zawodowym obcowaniu z literaturą oraz zwiedzeniu kawałka świata.

23 komentarze:

  1. Gratuluję nominacji :) Oj mnie też za każdym razem wzrusza ,,Zielona mila"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zieloną milę oglądałam świetny film ! Ale polecam ci obejrzeć Pamiętnik - świetny wyciskacz łez !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętnik mam w planach, bo chyba jest to numer jeden, gdy ktoś rzuca hasło "romantyczny wyciskacz łez" :).

      Usuń
  3. Ja także boję się panicznie pająków i nie lubię w internecie chamstwa, bezczelności. A Zielona mila to mój ulubiony film.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama wolę kupować książki, przynajmniej nie muszę biec na złamanie karku do biblioteki kiedy czas mi się kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe odpowiedzi :) Cieszę się, że odpowiedziałaś na nominację :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za ciekawe pytania :).

      Usuń
  6. Zielona Mila jest genialna i choć Ty piszesz o filmie, ja gorąco polecam również i książkę!
    Dużo odpowiedzi zgadza się z moimi osobistymi spostrzeżeniami, choć gdybym miała sposobność, na pewno bardziej rozpisała bym się na temat brzydkich okładek, bo jest takich mnóstwo i często zrażają do samej książki, która okazuje się naprawdę bardzo dobra. Odpowiedz na 10 pytanie z drugiej serii, jest genialna. Szkoda, że tak mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, że nawet w internecie obowiązuje (a przynajmniej powinna) jakakolwiek kultura słowa. Jak czasem czytam komentarze i HEJTY, to aż mnie serce boli, choć tak owe nie są skierowane do mnie :(
    Przykry jest ten świat i nasze społeczeństwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, z kulturą słowa bywa krucho, dlatego przynajmniej my blogerzy - nie tylko książkowi - powinniśmy zadbać o poziom.

      Usuń
  7. Gratulacje. Z chęcią przeczytałam Twoje odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wstydzę się przyznać, że "Zielona Mila" rozczula mnie za każdym razem :)
    i całkowicie zgadzam się co do pytania 10. Internet stał się ostatnio swoistym rynsztokiem, gdzie szukając najprostszej frazy, można czasem znaleźć ostre i niepotrzebne artykuły czy komentarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Dobre, że nadal są ludzie, którzy potrafią zachować klasę nawet online.

      Usuń
  9. Uwielbiam czytać takie wpisy, dużo się można z nich dowiedzieć o blogerach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, spotkanie z Kingiem to by było coś, choć na szczęście nie jest to pisarz ukryty w czterech ścianach swojej twierdzy, bo na yt są różne z nim wywiady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale trzeba przyznać, że spotkanie na żywo robi o wiele większe wrażenie :).

      Usuń
  11. Ja najczęściej wpadam na najlepszej pomysłem tuż przed snem. Często potem niestety o nich zapominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból :) Czasem mam pod ręką notatnik, ale nie zawsze chce się po niego sięgać...

      Usuń
  12. Też czasami czytam kilka książek na raz. I wkurza mnie to pytanie, czy nic mi się nie miesza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia "wyrobienia" czytelniczego :). Im więcej się czyta, tym łatwiej o podzielną uwagę.

      Usuń
  13. Ja też nienawidzę pająków, brrr... Jeśli chodzi o pory roku to ja najbardziej lubię jesień. Może dlatego że urodziłam się jesienią :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja urodziłam się zimą, ale jakoś nie mogę się do tej pory roku przekonać. Choć nie powiem, krajobraz zasypany świeżym śniegiem ma swój urok :)

      Usuń
  14. Miło dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej :) Też lubię "Zieloną milę", a okładka "Into the wild" jest rewelacyjna :) We włoszech była, do Indii mnie jakoś nie ciągnie, ale za to Stany to moje wielkie marzenie :)

    OdpowiedzUsuń