23.11.2016

„Wdowa” - Fiona Barton

Tytuł: Wdowa
Autor: Fiona Barton
Wydawnictwo, rok wydania: Czarna Owca, 2016
Ilość stron: 456
Cena: 39,99 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło wydawnictwo Czarna Owca

Folie à deux

Nagłośnione przez media przestępstwa, z naciskiem na uprowadzenia, gwałty, ciężkie pobicia i morderstwa, wsączają się do naszych myśli nie tylko za sprawą krzykliwych nagłówków w żółci i czerwieni. Czasem wiemy o nich wcześniej niż dziennikarze. Czasem wiemy o nich wcześniej niż policja. Czasem jesteśmy postronnym obserwatorem, który znalazł się w złym miejscu o złym czasie.

A czasem jesteśmy niczym partner w zbrodni, gdy przestępcą jest najbliższa nam osoba.

Przynajmniej tak zaczyna postrzegać nas świat, przekonany o tym, że pomagaliśmy zmywać krew z rąk.

Nieważne czy mieliśmy świadomość, co zrobił nasz bliski, czy sami mu w tym jakoś pomogliśmy, czy może staliśmy się kolejną ofiarą, którą i tak osądziła opinia publiczna. Z chwilą, gdy on lub ona staje się podejrzanym, nieufność spada na całą rodzinę. Czy to możliwe, żeby kochający mąż nie wiedział, co drzemie w jego żonie? Czy to możliwe, by kochająca żona nie zorientowała się, kim jest jej mąż? Postronni obserwatorzy w to nie wierzą, policja często w to nie wierzy, a winni przez bliskość mają związane ręce. Domniemanie niewinności zdaje się ułudą. Mimo cierpienia mogą uwierzyć w winę podejrzanego, mogą nie wierzyć, mogą wiernie stać, mogą odejść. Mogą też głośno bronić dobrego imienia swojego i oskarżonego, bez względu na to, w co wierzą – i co wiedzą. Bo czasem to dwa odmienne zjawiska. Wyciągają rękę do dziennikarzy, którzy, tak czy inaczej, depczą im po piętach i próbują uratować to, co zostało. Padają takie sformułowania jak „niewinne, dobre osoby”, „polowanie na czarownice”, „oczyszczenie z zarzutów”, „szukanie kozła ofiarnego”, „sprawiedliwości stanie się zadość”.

Co się jednak dzieje po wyłączeniu kamer, kiedy nikt już nie patrzy?*

Pod nieobecność świadków opadają maski.*


Jean Taylor wpadła w oko medialnego cyklonu, gdy jej mąż został podejrzanym w sprawie uprowadzenia dziecka. Mała dziewczynka, Bella, została porwana z własnego podwórka i ślad po niej zaginął. Zrozpaczona matka Belli udzielała kolejnych wywiadów i ze łzami w oczach błagała o oddanie dziewczynki. W końcu wytypowano potencjalnych porywaczy, wśród których znalazł się Glen Taylor. Wyścig z czasem doprowadzał wszystkich do szaleństwa, ale żaden z podejrzanych nie przyznawał się do winy. Tak rysuje się przeszłość. Teraz Jean jest wdową, a po śmierci Glena po raz kolejny spoczęły na niej oczy wszystkich. Czy w końcu dowiemy się, kto uprowadził Bellę? Czy uwolniona od obecności męża powie prawdę? Tylko jaka jest prawda – czy to nasza potrzeba, by potwierdziła to, o czym jesteśmy przekonani i co pozwoli zamknąć sprawę raz na zawsze, czy może to kolejna manipulacja, by ocalić dobre imię, a może porywacz rzeczywiście jest kimś innym i nigdy nie zaznamy spokoju?

Wdowa, Reporterka, Detektyw, Matka – cztery osoby, które na swoich barkach dźwigają ciężar opowieści. Cztery perspektywy, cztery głosy zmuszone do dialogu na tle tragedii. Każdy z narratorów prezentuje inną płaszczyznę, obejmując możliwie szeroki obraz sytuacji. Jean Taylor, nasza tytułowa wdowa, jest interesującą postacią. Związane z nią odczucia można określić jako… ambiwalentne. Jak ją ocenić? Jako ofiarę, czarny charakter, zwyczajną kobietę, pomysłową intrygantkę, bezwolną marionetkę, jako tą dobrą, jako tą złą? To wdowa w czerni czy może czarna wdowa? Jean składa się z tak wielu ról, o co raczej trudno podejrzewać szarą myszkę, na którą się kreuje. Ocena nie jest jednoznaczna nawet po zakończeniu powieści. Przede wszystkim najbardziej frapujące są jej reakcje związane z zachowaniem męża. Podczas lektury prześladowało mnie pytanie „dlaczego?” i choć nie dostałam tylu satysfakcjonujących odpowiedzi, na ile liczyłam, to przynajmniej dostałam dość, by ułożyć własną mapę umysłu wdowy. Bez wątpienia jest to bohaterka, o której zachowaniu można dyskutować. Kate Waters, dziennikarka, porusza się pomiędzy trzema pozostałymi narratorami, spinając całą historię. Reprezentując media, pozwala zajrzeć pod podszewkę sprawy i prześledzić sieć powiązań pomiędzy mediami, policją, poszkodowanymi i podejrzanymi. Postać Kate pozwoliła autorce przelać na karty powieści jej wieloletnie doświadczenie w dziennikarskim fachu oraz spostrzeżenia związane z zachowaniem osób pośrednio bądź bezpośrednio wplątanych w sprawę. Dzięki niej poznajemy także reakcje opinii publicznej, która o dramacie małej dziewczynki dowiaduje się z gazet czy telewizji. Najmniej można powiedzieć o Matce i Detektywie. Dawn Elliott przybiera postawy, które niejednokrotnie możemy obserwować przy głośnych sprawach – od pełnych rozpaczy wywiadów do stawania się kimś w rodzaju celebryty, który poprzez dramatyczną sytuację uzależnił się od zainteresowania mediów. Bob Sparkes zdaje się typowym gliniarzem, którego gryzie nierozwiązana sprawa i nieustępliwie poszukuje kolejnych tropów. Dzięki niemu zyskujemy wgląd w śledztwo, które wkracza na coraz mroczniejsze tereny.

Sprawa Belli staje się kluczem do życia Taylorów. Pomijając to, czy mają coś na sumieniu w związku z porwaniem dziewczynki, czy nie, to nie są oni kryształowymi osobami. Tak się akurat składa, że podejrzenia stają się jedynie kolejnymi kroplami w czarze goryczy. Pozornie są takim zwyczajnym, niewyróżniającym się małżeństwem, ale jak dobrze wiemy, autorki uwielbiają burzyć pozorną normalność. „Wdowa” niestety nie wykorzystuje potencjału, który tkwi w relacji Jean z Glenem. Marriage thriller uwielbia badać małżeńskie więzi, blaski i cienie (z naciskiem na cienie), wszelkie gierki i grzeszki. Związek Taylorów zbudowany jest na przebłyskach i niedomówieniach, czytelnik raczej sam musi domyślać się i diagnozować kondycję małżeństwa, a Barton daje mu w tym szerokie pole do popisu. Autorka sugeruje, ale nie eksploruje, pozostawiając uczucie niedosytu. Wiemy, że opisana relacja opiera się na dominacji i uległości, autorytecie i podporządkowaniu, oraz że grę wchodzą kłamstwa. Co poza tym? Jean ma swoje sekrety, Glen również, są jakby współuzależnieni, a ich relacja balansuje pomiędzy zwyczajnością a toksycznością. Chciałabym wiedzieć więcej, bo na pewno jest coś więcej – na pewno były tam jakieś silniejsze emocje, których ja nie potrafiłam odczuć. Wielka miłość, która przeczyła rozsądkowi? Piekąca nienawiść? Coś poza zupełną obojętnością, która zdawała się ich łączyć? Pogłębienie tej relacji i przyprawienie jej silniejszymi emocjami pozwoliłoby jeszcze lepiej zrozumieć motywacje Jean. Więcej scenek z życia małżeńskiego, pani Barton, więcej!

Powieść sprawia wrażenie takiej „suchej”, pozbawionej emocji prozy, jak historia spisana dawno po zaleczeniu ran. Trudno mówić tutaj o znaczącym napięciu, bo zaburzenie chronologii i podział na czterech narratorów raczej wystudzają, niż potęgują zaniepokojenie czytelnika. Owszem, pod skórą czai się dyskomfort, bo trudno podejść spokojnie do takiej sprawy, ale nic nie mrozi nam krwi w żyłach i nie wczepiamy się rozpaczliwie w tom, czekając na dalszy rozwój akcji. W trakcie lektury odniosłam wrażenie, że kreowanie atmosfery i budowanie napięcia nie były dla autorki najważniejsze. Brzmi to przewrotnie, biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z thrillerem psychologicznym. Barton zaangażowała się w budowanie psychiki kobiety, która musi zmierzyć się z niewyobrażalnym. Z jednej strony to zaprocentowało, bo Jean Taylor jest interesującą bohaterką, ale z drugiej widać niedociągnięcia, bo trudno zajrzeć do umysłu, jednocześnie nie zaglądając do uczuć.

„Wdowa” to książka, którą można określić mianem całkiem niezłej. Stanowiąc komentarz do zachowań środowisk skupionych wokół tragedii, przedstawia portret osoby, która staje się ogniwem łączącym bycie ofiarą z byciem przestępcą. Jednak „Wdowa” ma też swoje wady, a niedociągnięcia przeszkadzają tym bardziej, im dłużej rozmyślamy o poszczególnych elementach powieści. Czytelnik zdaje sobie sprawę z tego, co mogło być lepiej i jakby ta powieść wyglądała, gdyby faktycznie było lepiej. Jest nieźle, ale Barton nie wygląda mi na autorkę, której by to wystarczało. Stworzyła interesującą pierwszoplanową postać kobiecą, ukazała kulisy branży, w której od lat pracuje i sprawnie nakreśliła dramatyczną sytuację – to dużo jak na debiut i daje nadzieję, że następne książki będą lepsze. Po „Wdowie” przyjdzie czas na „Dziecko” (The Child). Kate Waters powróci w kolejnym tomie, którego światową premierę przewidziano na maj 2017 roku. Co tym razem odkryje dociekliwa dziennikarka?

________
*Oznaczone cytaty pochodzą z recenzowanej powieści.

09.11.2016

I obiecuję ci... darmowe książki! - akcja CzytajPL

Kod działa - już testowałam :)

Podziel się książkami z innymi! Za obietnicę!

Chciałbyś komuś zrobić niespodziankę? Czerpiesz przyjemność z uszczęśliwiania przyjaciół? A może chcesz pomóc poprawić stan czytelnictwa w Polsce? Jeśli chociaż na jedno z pytań odpowiedziałeś twierdząco, to znaczy, że musisz dołączyć do akcji Czytaj PL! Od 9 listopada można dzielić się ze znajomymi grafikami z kodem do darmowych e-booków i audiobooków. Zupełnie za darmo. Wystarczy złożyć obietnicę.

Czytaj PL jest największą na świecie kampanią promującą czytelnictwo. Od 2 listopada plakaty z okładkami 12 bestsellerów i kodem QR, który umożliwia ich bezpłatne wypożyczenie na 30 dni, znalazły się na ulicach 16 miast Polski. Organizatorzy akcji postanowili odpowiedzieć na głosy internautów i umożliwili akcji dotarcie do mniejszych miejscowości, a także poza granice kraju. W tym roku aplikacja po raz pierwszy pozwala na dzielenie się darmowymi e-bookami i audiobookami ze znajomymi. Wystarczy ze strony www.czytajPL.pl pobrać specjalne grafiki z kodem QR umożliwiającym wypożyczenie książek i umieścić je w swoich kanałach społecznościowych. Można również wydrukować plakat i powiesić go w zaprzyjaźnionym sklepie, domu kultury, czy kawiarni w swojej miejscowości. Pobranie grafik i plakatów jest jednocześnie złożeniem obietnicy rozpowszechnienia ich i zarażania czytaniem innych. Osoby, które zdecydują się promować czytanie w ramach akcji, mogą wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania są: podświetlany czytnik e-booków Kindle Paperwhite 2, góra słodyczy, bony na zakupy w księgarni Woblink oraz kody rabatowe na e-booki gwarantowane dla wszystkich uczestników. Jako pierwsza obietnicę złożyła redakcja jednego z najpopularniejszych portali literackich, Niestatystyczny.pl.

Kolekcję Czytaj PL tworzy 12 książek, które dobrano tak, by każdy, niezależnie od literackiego gustu, znalazł coś dla siebie. Wszystkie tytuły są bestsellerami, a ich łączny nakład przekracza 10 milionów egzemplarzy. Są wśród nich pozycje zaliczane do klasyki swoich gatunków, jak „Inne pieśni” Jacka Dukaja czy „Lśnienie” Stephena Kinga, jak i nowe tytuły, jak „Trawers” napisany przez Remigiusza Mroza, określanego mianem najgorętszego nazwiska polskiego kryminału, „Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza, następcy Stiega Larssona, czy „Czerwony kapitan” Dominika Dana, na podstawie którego nakręcono film z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Na półce wirtualnej wypożyczalni znalazła się także biografia największego wizjonera XXI wieku Elona Muska i książki dla poszukiwaczy ciekawostek naukowych – „W rzeczy samej” Marka Miodownika, oraz dla miłośników języka polskiego i Pauliny Mikuły. Pulę dwunastu tytułów zamykają „Złodziejska magia”, czyli pierwsza część popularnej trylogii fantasy „Prawo millenium” Trudi Canavan, kultowy „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”, popularna na całym świecie opowieść dla młodzieży o magicznym krześle stworzona przez Andrzeja Maleszkę oraz „Ósme życie” gruzińskiej pisarki Nino Haratischwili.

Aby skorzystać z darmowych książek należy ze sklepu App Store lub Google Play pobrać aplikację Woblink i przejść do zakładki Czytaj PL. Następnie można już skanować kody QR umieszczone na ponad 600 nośnikach w 16 miastach dające darmowy dostęp do konkretnych książek. Czytaj PL trwa od 2 do 30 listopada. Lokalizator darmowych wypożyczalni e-booków można znaleźć na stronie www.czytajPL.pl